
Plastikowe butelki i puszki były dopiero początkiem. Rząd szykuje kolejną rewolucję w systemie kaucyjnym, która obejmie opakowania dotąd pozostające poza jego zasięgiem rażenia. Sklepy dostaną jednak zaskakująco sporo czasu na przygotowania.
– Przygotowaliśmy nowelizację przepisów o systemie kaucyjnym i mamy gotowy wniosek o jej wpis do wykazu prac rządu – przekazała ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska podczas konferencji prasowej 30 września.
Resort, już oficjalnie, rusza z pracami nad rozszerzeniem kaucji o małe szklane opakowania, czyli tzw. małpki. Według Pauliny Hennig-Kloski Polacy mają dość widoku tych opakowań w parkach i lasach i z tego powodu chcą rozszerzenia systemu kaucyjnego również o tego typu butelki.
W ramach nowelizacji ma zostać usprawniona "logistyka bonów kaucyjnych". Ministerstwo wielokrotnie zwracało uwagę, że wdrożony przez markety system 30-dniowego odbioru kaucji nie jest korzystnym rozwiązaniem z perspektywy kupującego. Na szczęście sieci same dostosowały się do sygnałów wysyłanych z resortu klimatu i środowiska, jeszcze przed opublikowaniem projektu w tej sprawie. Lidl od 1 października wydłużył termin do 100 dni, a Biedronka od 21 września pozwala na wykorzystanie voucherów przez aż 120 dni.
Ministerstwo w ciągu 2 miesięcy wystąpi o wpis w wykazie prac rządu. Okres vacto legis w przypadku proponowanych przez resort zmian ma wynieść około dwóch lat.
System kaucyjny po roku funkcjonowania – "działa i miał sens"
Według Pauliny Hennig-Kloski doświadczenie innych krajów europejskich pokazuje, że stabilizacja systemu kaucyjnego następuje po około 2–3 latach od jego wprowadzenia. Jednocześnie "faza wstępna" jest już za nami. Ministra stwierdziła, że system działa, a jego wprowadzenie do polskiego handlu miało sens.
Ministerstwo wyznaczyło sobie na 2026 rok bardzo ambitny cel – zebranie 77 proc. opakowań PET. Według Hennig-Kloski obecne statystyki wskazują, że cel uda się osiągnąć. Pod koniec września zebrane zostało blisko 60 proc. opakowań wprowadzonych do obrotu w ramach systemu kaucyjnego. Uwzględniając miesięczne opóźnienie logistyczne, poziom zwrotu wynosi 72 proc.
Łącznie system kaucyjny dotychczas pozwolił na zebranie 5 miliardów opakowań, a poziom zwrotów cały czas rośnie. Jednocześnie aż 90 proc. zwrotów odbywa się za pomocą automatycznych kaucjomatów.
Resort optymistycznie spogląda w przyszłość, sugerując, że ostatnie 12 miesięcy stanowi ważny krok w kierunku osiągnięcia unijnego celu 90 proc. selektywnej zbiórki butelek do 2029 roku.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
System kaucyjny pod lupą. Ministerstwo wyjaśnia kilka kluczowych mechanizmów zbiórki
Podczas konferencji poruszona została także kwestia tego, kto zarabia na nierozliczonej kaucji. Mowa tu o sytuacji, w której klient nie zwróci opakowania, a wciąż poniesie dodatkowy koszt kaucji przy zakupie napoju.
Wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska
Konferencja w MKiŚ
Ważnym tematem była też przyszłość systemu kaucyjnego. Według ministerstwa operatorzy i podmioty wprowadzające produkty na rynek mają interes w tym, żeby zbierać jak najwięcej opakowań. W kolejnych latach przewidywany jest wzrost poziomu zbiórki, a znaczenie niezwróconych kaucji ma maleć. Wiceministra Anita Sowińska nie widzi przeszkód, by poziom zwrotu w Polsce faktycznie osiągnął 90 proc.






