Karol Nawrocki
Tomasz Trela ostrzega Karola Nawrockiego po nocy w TK Fot. Shutterstock

Tomasz Trela ostro skomentował piątkową nocną wizytę Karola Nawrockiego w Trybunale Konstytucyjnym. W rozmowie z TVN24 poseł Nowej Lewicy oznajmił, co czeka prezydenta, jeśli będzie dalej "rozpychał się łokciami". – Każdy widzi, w którą stronę chce iść Karol Nawrocki – stwierdził.

REKLAMA

Tomasz Trela nie ma wątpliwości, że wydarzenia z ostatniego weekendu wokół Trybunału Konstytucyjnego i w samym gmachu odsłoniły polityczne zamiary Karola Nawrockiego. Poseł Nowej Lewicy stwierdził co prawda, że w przypadku bezpieczeństwa Polski dyskusja powinna odbywać się ponad politycznymi podziałami. W kolejnym zdaniu wbił jednak szpilę prezydentowi.

Trela ostrzega Nawrockiego po nocy w Trybunale. "Łupnia dostanie"

– Ale jeżeli Karol Nawrocki będzie chciał z tego zrobić politykę, tak jak to zrobił pod osłoną nocy w piątek, to myślę, że źle na tym wyjdzie. Bo już po tym piątkowym zdarzeniu każdy widzi, w którą stronę chce iść Karol Nawrocki – mówił polityk przed kamerą TVN24.

I dodał: – Więc, no łupnia dostanie, czy to od marszałka Czarzastego, czy od premiera Tuska, jak będzie próbował się rozpychać gdzieś łokciami. Tomasz Trela nie rozwinął tego wątku, więc widzowie nie dowiedzieli się, w jaki sposób Nawrocki miałby przegrać tę walkę.

Poseł nawiązał natomiast do wydarzeń z nocy z 30 na 31 października. Przypomnijmy: w piątek około godz. 18:00 na stronie TK pojawił się komunikat o zarządzeniu przerwy w czynnościach służbowych Bogdana Święczkowskiego, prezesa Trybunału, i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Decyzję podjęła sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Pod budynkiem pojawiła się policja, zebrali się protestujący i doszło do przepychanek.

Karol Nawrocki był wtedy w drodze do Senegalu. Przerwał lot i wrócił do Warszawy. "W takim momencie Prezydent musi być w Polsce" – napisał w serwisie X. Po wylądowaniu spotkał się w Pałacu Prezydenckim z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a tuż przed pierwszą w nocy Nawrocki pojechał do TK i wszedł razem z nim do siedziby Trybunału.

Nawrocki zareagował po nocnej zadymie w TK oświadczeniem, w którym stwierdził, że doszło do "siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa". W sobotę zaprosił do Pałacu przedstawicieli klubów parlamentarnych na konsultacje.

Pałac Prezydencki odbija piłeczkę

Kancelaria Prezydenta odrzuca zarzut działania po kryjomu i kieruje go w stronę rządu. Szef KPRP Zbigniew Bogucki przekonywał, że to nowych sędziów wprowadzano do Trybunału "bocznymi drzwiami, pod osłoną nocy".

Pisaliśmy już o tym w naTemat.pl. Jan Grabiec ujawnił, jak sędziowie weszli do TK. "Wydałem zgodę na przejście" – powiedział szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, czym jednocześnie potwierdził, że w piątek wydał zgodę na przejście sędziów przez teren KPRM do siedziby TK. Jak stwierdził w TVN24, o taką możliwość zwróciły się policja i SOP, które obawiały się o bezpieczeństwo sędziów. Oba budynki dzieli kilkadziesiąt metrów.

Pałac analizuje też, czy złożyć zawiadomienie do prokuratury w sprawie naruszenia nietykalności prezydenta. Według Boguckiego decyzja zapadnie po zebraniu wszystkich materiałów.

Tomasz Trela należy z kolei do najostrzejszych krytyków prezydenta w obozie rządzącym. W kwietniu nazwał Nawrockiego w TVN24 "słynnym wetomatem", nawiązując do licznych wet wobec ustaw koalicji (prezydent zawetował m.in. akt o usługach cyfrowych). W lutym, podczas debaty w Sejmie, mówił, że prezydent "ma brudne rączki", i wypominał mu pobyt w Rosji sprzed kilku lat.