Ursula von der Leyen
Komisja Europejska tłumaczy nieobecność Ursuli von der Leyen na konferencji z udziałem Karola Nawrockiego. Fot. Shutterstock.com

Ursula von der Leyen wycofała się w czwartek z konferencji prasowej z udziałem Karola Nawrockiego. Według doniesień medialnych miało to związek z wyrażeniem gestu poparcia dla Donalda Tuska ws. sporu o TK. Teraz Komisja Europejska wyjaśnia decyzję swojej przewodniczącej.

REKLAMA

W czwartek 5 listopada po spotkaniu prezydentów Polski, Czech, Słowacji i Węgier (Grupy Wyszehradzkiej) w Trenczynie na Słowacji (gdzie tego samego dnia doszło do bójki pomiędzy Ukraińskimi żołnierzami, a jeden z nich zmarł), miała odbyć się konferencja prasowa z udziałem Ursuli von der Leyen. Jak się jednak okazało, przewodnicząca KE zrezygnowała z udziału w tym spotkaniu. Według doniesień Bloomberga, był to "gest poparcia dla premiera Donalda Tuska".

Ursula von der Leyen nie pojawiła się na konferencji z Karolem Nawrockim przez "harmonogram"

Paula Pinho, główna rzeczniczka Komisji Europejskiej, przekazała w rozmowie z Interią, że informacja opublikowana przez agencję Bloomberg jest "nieścisła". – Przewodnicząca von der Leyen nie mogła wziąć udziału w konferencji prasowej ze względów związanych z harmonogramem, o czym informowano na długo przed ostatnimi wydarzeniami w Polsce – dodała w rozmowie z portalem rzeczniczka KE.

Jak jednak wskazują media, udział von der Leyen w konferencji był zaplanowany i taką informację otrzymali od organizatorów szczytu Grupy Wyszehradzkiej dziennikarze, którzy relacjonowali to wydarzenie.

Ursula von der Leyen zrezygnowała z konferencji z udziałem Karola Nawrockiego

Według źródeł Bloomberga von der Leyen początkowo rozważała nawet całkowitą rezygnację z udziału w szczycie. Zmieniła zdanie z obawy, że taka decyzja mogłaby wywołać negatywne reakcje. Von der Leyen nie chce w ten sposób legitymizować stanowiska polskiego prezydenta w sporze z rządem, w którym Nawrocki obwinił Tuska o eskalację konfliktu. Rzecznik Komisji Europejskiej nie odpowiedział na pytania Bloomberga w tej sprawie.

Przypomnijmy, że właśnie w mieście Trenczyn na Słowacji odbywało się w ostatnich dniach spotkanie prezydentów państw V4, czyli Grupy Wyszehradzkiej. Karol Nawrocki przyjechał na Słowację w środę po południu. Tego dnia uczestniczył w spotkaniu przedstawicieli banków centralnych państw Grupy Wyszehradzkiej.

Główne tematy czwartkowych rozmów przedstawił w środę szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Wskazał trzy najważniejsze obszary: bezpieczeństwo, energetykę oraz przyszłość struktur euroatlantyckich.

Podczas rozmowy z dziennikarzami Marcin Przydacz został zapytany o ewentualne spotkanie Karola Nawrockiego z Ursulą von der Leyen i sprawę Trybunału Konstytucyjnego. Nie potwierdził, czy prezydent będzie chciał rozmawiać o tym z szefową KE.

Przydacz odniósł się też do stanowiska Komisji Europejskiej w sprawie TK. Przypomniał, że za poprzednich rządów KE wielokrotnie reagowała na zmiany w polskim wymiarze sprawiedliwości (a chaos z Trybunałem kosztuje miliardy z unijnych funduszy). Zwrócił też uwagę na wypowiedzi Ursuli von der Leyen o Donaldzie Tusku.

– Polacy nie życzą sobie sytuacji, w której niemiecka polityk będzie interweniowała tylko po to, aby wesprzeć swojego kolegę polityka – mówił szef Biura Polityki Międzynarodowej. Dalej odniósł się bezpośrednio do sytuacji w TK.

– Jeżeli Unia Europejska naprawdę chce dbać o praworządność, to czy widzi pałki policyjne na terenie Trybunału Konstytucyjnego? Czy uważa, że 2/3 z 15 to jest osiem? Bardzo proste testy logiczne, dotyczące także i znajomości prawa. Jakoś nie słyszę pani Ursuli von der Leyen – powiedział Marcin Przydacz.