TVP Kurskiego straciła nie tylko Stuhra i Europejskie Nagrody Filmowe. Te asy bez walki oddała konkurencji

Nie tylko Stuhra i Europejskie Nagrody Filmowe. TVP Kurskiego straciła dużo więcej
Nie tylko Stuhra i Europejskie Nagrody Filmowe. TVP Kurskiego straciła dużo więcej Fot. Jacek Marczewski, Sławomir Kamiński, Daniel Adamski, Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta
Mieć kurę znoszącą złote jaja i wypuścić ją z rąk – to właśnie udało się Jackowi Kurskiemu. TVP mogła transmitować galę rozdania Europejskich Nagród Filmowych. Taki zresztą był plan. Stacja jednak odmówiła, gdy okazało się, że jednym z prowadzących uroczystość będzie Maciej Stuhr. Na decyzji prezesa z Woronicza zyskała konkurencja z Wiertniczej. Ale TVP przez ostatni rok straciła dużo więcej niż mogłoby się wydawać.


1. Maciej Stuhr

To przykład najświeższy. Stuhr poprowadził galę we Wrocławiu tak, że zachwycił widzów nie tylko w Polsce, ale i na świecie.
Było z klasą i z dowcipem. Aktor udowodnił, że potrafi wybrnąć z każdej niezręcznej sytuacji. Dlaczego mogli to zobaczyć widzowie w TVN, a nie w TVP? Czyżby narodowa telewizja nie była dumna z tak ważnej gali odbywającej się w Polsce? Poszło właśnie o Stuhra - Telewizja Polska odrzuciła ofertę transmisji wydarzenia, gdy dowiedziała się, kto ją poprowadzi. Stuhr junior bowiem podpadł bardzo prawicy swoim prowadzeniem gali Orłów 2016. No cóż, chyba w PiS mają pewien problem z poczuciem humoru.

2. Kabarety

Przez ten rok TVP straciła parę kabaretów, które cieszą się niemałym uznaniem widzów. Ale zabrakło uznania ze strony dobrej zmiany. Najpierw swój program przestali przygotowywać Paranienormalni, potem z TVP do Polsatu przeniósł się Robert Górski z Kabaretu Moralnego Niepokoju.
Tę lukę, narodowa telewizja wypełniła w osobliwy sposób. Na przykład w TVP Warszawa zadomowiło się Studio YaYo, przy którym suchary Karola Strasburgera, to szczyt polotu i finezji w humorze.
Do TVP powrócił też Jan Pietrzak, niegdyś nawet całkiem śmieszny, ale to przeszłość daleka. Teraz błyszczy dowcipami w stylu: "wszy, mendy, gnidy, pluskwy, muchy plujki, żuki gnojniki" (to o elektoracie PO). Występ ten, o zgrozo, pokazała TVP Kultura. Cóż, zwykłej kultury też TVP nieco straciła.

3. Grażyna Torbicka

"Całe pokłady" kultury zniknęły z Telewizji Polskiej wraz z odejściem Grażyny Torbickiej. Odeszła sama niedługo po tym, jak za jej plecami do emitowanego w telewizyjnej Dwójce filmu "Ida" dograno ideologiczny komentarz. Rozstała się z TVP po ponad 30 latach pracy i po 20 latach tworzenia programu "Kocham Kino".
Wkrótce potem, Torbicka przekonała się, jak pachnie zemsta ze strony Jacka Kurskiego. TVP zdecydowała o cofnięciu patronatu dla tworzonego przez nią festiwalu filmowego "Dwa brzegi". – Ostatnia "zmiana warty" zaowocowała "zdmuchnięciem" dosłownie wszystkiego, co było do tej pory – oceniła wówczas Torbicka. A skoro mowa o "zdmuchniętych"...

4. Ekipa "Wiadomości"

Nie ma już śladu po całej ekipie, na czele której stał Piotr Kraśko.
Ze starej redakcji, pozostał właściwie tylko Krzysztof Ziemiec, ale trudno uwierzyć, że jest to ten sam Ziemiec co przed rokiem. Beata Tadla, Diana Rudnik, Jacek Tacik...Trudno wymienić wszystkich tych, których wymieniono na posłuszny nowej władzy zaciąg z Telewizji Republika i Telewizji Trwam.


Nad poziomem nowych "Wiadomości" pod rządami Marzeny Paczuskiej nie ma co za długo dyskutować. Niech przemówią same liczby. Jak podaje portal wirtualnemedia.pl, według danych z listopada "Wiadomości" TVP oglądało 3 mln 300 tys. widzów. To o ponad 700 tys. mniej niż rok wcześniej. Główny serwis informacyjny Telewizji Polskiej spadł na trzecie miejsce, wyprzedziły go bowiem "Fakty" TVN. Na pierwszym miejscu pozostaje "Teleexpress", ale to już nie to, co za czasów Orłosia - ten program stracił przez rok niemal milion widzów!

5. Maciej Orłoś

Wypuścić taką gwiazdę? To wręcz niewiarygodne. Ale zanosiło się na to co najmniej od momentu, gdy szefem "Teleexpressu" został wychowanek telewizji o. Tadeusza Rydzyka, Klaudiusz Pobudzin, choć on zaprzeczał, jakoby miał z tym cokolwiek wspólnego.
I znów na stracie TVP zyskała konkurencja - Orłoś zasilił szeregi redakcji w nowej telewizji portalu wp.pl. A w wywiadzie dla "Newsweeka" wyjawił, co było kroplą, która przepełniła czarę goryczy. – Wydawca mi powiedział, że jest zapis na Jurka Owsiaka – powiedział Orłoś ujawniając, dlaczego "Teleexpress" przemilczał informację o tym, ile zebrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy podczas 24. Finału.

6. Jerzy Owsiak

Ta strata TVP to chyba najbardziej dobitny symbol dobrej zmiany. Wielka Orkiestra  Świątecznej Pomocy związana była z Telewizją Polską przez ćwierć wieku. Nie sposób wyliczyć, jak wiele na tej współpracy zyskali wszyscy Polacy, całe pokolenia. Jednak dyrygent tej Orkiestry od dawna był na cenzurowanym dla osób ze środowiska PiS, m.in. za hasło "Róbta co chceta". A stanowisko partii dla Jacka Kurskiego okazało się świętością. Skończyło się to tak, że współpracę z Owsiakiem nawiązała TVN, bo TVP nie była zainteresowana.
I naprawdę nikt przy Woronicza nie dostrzega, że trudno o bardziej misyjny program w narodowych mediach niż Finał WOŚP, gdzie chodzi o niesienie pomocy? Najwyraźniej Jacek Kurski publiczną misję rozumie inaczej.

7. Sylwester we Wrocławiu

Dlaczego TVP zrezygnowała z sylwestrowej imprezy we Wrocławiu? Trudno zgadnąć. Miasto było przygotowane do tego przedsięwzięcia jak mało które. Ale prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz na pewno nie jest z bajki prawicy, świadczy o tym choćby jego stosunek do nacjonalistów.

Początkowo na Sylwestra w Dwójce wytypowano Toruń, ale rozmowy skończyły się na niczym. TVP na organizację imprezy wybrała Zakopane. Parę dni temu pisaliśmy o tym, że to chyba najgorsza z możliwych lokalizacja. A do tego na scenie zobaczymy... Zenka Martyniuka.
I tu już brakuje słów, aby to skomentować. Bo jeśli dziś w Telewizji Polskiej nie ma miejsca dla aktora Macieja Stuhra, a jest dla gwiazdy disco-polo Zenka Martyniuka, to określenie "upadek" wydaje się zbyt słabe.


Napisz do autora: tomasz.lawnicki@natemat.pl

.