
Ogień objął już ponad 5 hektarów lasu w miejscowości Międzyleś w powiecie wołomińskim. W akcję gaśniczą zaangażowano dziesiątki strażaków oraz wsparcie z powietrza, w tym samoloty Dromader i śmigłowiec Black Hawk wyposażony w zbiornik Bambi Bucket. Według służb pożar nadal się rozprzestrzenia.
"Akcja gaśnicza w powiecie wołomińskim trwa" – oznajmiła w czwartek 28 maja Polska Policja na X.
"Policyjni lotnicy razem ze strażakami z Państwowej Straży Pożarnej prowadzą działania z powietrza wykorzystując specjalny zbiornik na wodę tzw. Bambi Bucket o pojemności 3 tys. litrów" – poinformowali funkcjonariusze.
W akcji biorą udział samoloty typu Dromader, a także śmigłowiec S-70i Black Hawk z Zarządu Lotnictwa Policji GSP KGP.
Jak podaje Interia, powołując się na oficer prasową Karolinę Jarowską, pożar dotyka terenów w miejscowości Międzyleś. Aktualnie płonie ponad 5 hektarów, a ogień wciąż się rozprzestrzenia. W akcji bierze udział 45 zastępów Straży Pożarnej.
Onet podaje, że na miejscu działają strażacy z powiatów mińskiego, węgrowskiego, legionowskiego, wyszkowskiego i wołomińskiego w asyście grupy operacyjnej mazowieckiego komendanta wojewodzkiego.
Skala pożaru jest ogromna, a może być jeszcze gorzej
Do redakcji Podlasie24 został nadesłany film z Jakubowa, który od miejsca pożaru oddalony jest o 33 kilometry. Widać na nim ogromne kłęby białego dymu przysłaniające dużą część horyzontu.
Z kolei TVP3 Warszawa informuje, że akcja jest utrudniona przez silne porywy wiatru.
Według rzecznika prasowego komendanta wojewódzkiego PSP, Łukasza Darmofalskiego, który wypowiedział się dla PAP, póki co brak informacji o osobach poszkodowanych i zagrożeniu dla okolicznych miejscowości.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Skala pożaru jest też dobrze widoczna na nagraniu udostępnionym przez Polską Policję. Funkcjonariusze zdecydowali się zarejestrować akcję gaszenia pożaru z pokładu wcześniej wspomnianego śmigłowca Black Hawk.
Pożary w 2026 roku to poważny problem
W ostatnich miesiącach opisywaliśmy trzy niezwykle poważne pożary na terenie Polski, Ukrainy i Czech. Mowa tu o:
- Gigantycznym pożarze puszczy na Roztoczu, podczas którego zmarł Andrzej Gawron, pilot Dromadera.
- Przepotężnym, sięgającym 1100 hektarów pożarze pod Czarnobylem, który groził radioaktywnym skażeniem okolicy.
- Pożarze w Czeskiej Szwajcarii, w którego gaszenie było zaangażowanych 500 strażaków.
W naszym regionie zagrożenie pożarowe jest niezwykle wysokie. Przed majówką Straż Pożarna i IMGW ostrzegały przed bardzo wysokim ryzykiem wystąpienia pożarów przede wszystkim w województwie kujawsko-pomorskim, a także wysokim ryzykiem wystąpienia pożarów w większości kraju.
Wiosna to okres, w którym część osób decyduje się na nielegalne wypalanie traw. Warto przypomnieć, że jest to proceder skrajnie niebezpieczny, który zagraża życiu ludzi, niszczy ekosystem, a branie w nim udziału może grozić więzieniem.
Jak informowaliśmy jakiś czas temu, liczba pożarów traw i nieużytków zmalała w Polsce w latach 2023 i 2024, by wzrosnąć w 2025 roku. Wzrosła też kara za sprowadzenie zagrożenia pożarowego z 5 tys. złotych do 30 tys. złotych.
