
Maja Chwalińska wciąż nie przestaje zachwycać kibiców na paryskich kortach, a dzisiaj w świetnym stylu wywalczyła swoje miejsce w półfinale Roland Garros. Teraz wiemy już, z kim zagra następny mecz i trzeba przyznać, że wyłonienie jej rywalki było prawdziwą sportową sensacją.
Maja Chwalińska wygrała dziś mecz ćwierćfinałowy z Anną Kalinską, kończąc spotkanie wynikiem 7:6, 6:3. Tym samym polska tenisistka awansowała do półfinału Wielkiego Szlema. Wiemy już, że jej następną rywalką będzie Diana Sznajder, która w sensacyjnych okolicznościach pokonała główną faworytkę i liderkę rankingu WTA – Arynę Sabalenkę.
Sensacyjna porażka faworytki. Aryna Sabalenka we łzach
Teraz przed Mają Chwalińską kolejne sportowe starcie. Tenisistka nie będzie miała dużo czasu na odpoczynek, ponieważ mecz półfinałowy zaplanowano już na jutro, czyli 4 czerwca. O tym, z kim się w nim zmierzy, zadecydował dzisiejszy pojedynek, który odbył się tuż po zwycięskim triumfie Polki. Zmierzyły się w nim liderka rankingu WTA Aryna Sabalenka oraz zajmująca 23. pozycję w zestawieniu Diana Sznajder. Wynik tego spotkania okazał się jednak wielką niespodzianką, którą mało kto mógł przewidzieć.
Nie jest tajemnicą, że największą faworytką do wygrania całego tegorocznego turnieju Roland Garros była Sabalenka. Ta jednak pożegnała się dzisiaj z francuskimi kortami. Pomimo pierwszego wygranego seta, ostatecznie to Sznajder wygrała całe spotkanie z wynikiem 3:6, 7:5, 6:0. Aryna Sabalenka w trakcie meczu została doprowadzona nawet do łez.
Dla nas oznacza to tyle, że jutro Maja Chwalińska zmierzy się właśnie z Dianą Sznajder. To 22-letnia Rosjanka, która – podobnie jak Maja – jest zawodniczką leworęczną. W drodze do półfinału Sznajder wyeliminowała kolejno: Renatę Zarazuę, McCartney Kessler, Ołeksandrę Olijnykową, Madison Keys oraz dzisiaj Arynę Sabalenkę.
Szykuje się więc niezwykle ciekawe widowisko, a stawka spotkania jest ogromna. Zwyciężczyni jutrzejszego meczu awansuje bowiem do finału Roland Garros, gdzie w sobotę 6 czerwca zagra o tytuł z Mirrą Andriejewą lub Martą Kostiuk (która na wcześniejszym etapie wyeliminowała z turnieju Igę Świątek).
Zobacz także
Trudna droga Mai Chwalińskiej i gigantyczny awans w rankingu WTA
Wielka przygoda Mai Chwalińskiej na tegorocznym Roland Garros była niezwykle ciężka, ponieważ zaczęła się od wyczerpujących meczów kwalifikacyjnych. Polka najpierw musiała pewnie przejść przez trzy spotkania eliminacyjne. Gdy wreszcie znalazła się w głównej drabince paryskiego turnieju, wyeliminowała kolejno: mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng, Elise Mertens, Marię Sakkari, Diane Parry, a dzisiaj zwyciężyła nad Anną Kalinską.
Awans do półfinału wielkoszlemowego turnieju w Paryżu gwarantuje Polce potężne pieniądze (750 tysięcy euro premii) oraz gigantyczny skok w światowym zestawieniu. Dzięki wygranej nad Kalinską, Maja Chwalińska przesunęła się w rankingu WTA aż o 84 pozycje w górę. Z zajmowanego dotychczas 114. miejsca wskoczyła na 30. lokatę.
Teraz pozostaje nam tylko trzymać kciuki za jutrzejsze spotkanie i przyłączyć się do lawiny gratulacji płynącej do tenisistki od kibiców, celebrytów, a nawet i polityków.






