
Ryanair zapowiada zmiany. Z końcem października nie skorzystamy z dwóch tras, które zapowiadano jako całoroczne. Teraz irlandzki przewoźnik kasuje je z oferty.
Irlandzki lider tanich lotów robi porządki w swojej polskiej siatce połączeń. Pod lupę poszły tym razem najmniejsze regionalne porty lotnicze, na których Ryanair zdecydował się zacisnąć pasa.
Przez ostatnie kilkanaście miesięcy przewoźnik rósł w siłę w naszym kraju. Nierzadko otwierał nam kierunki, często wchodząc w walkę o klienta ze swoim odwiecznym rywalem, linią Wizz Air. Dzięki ich konkurencji i dublowaniu popularnych tras Polacy mogą cieszyć się wieloma wyjątkowo tanimi ofertami lotów. Teraz jednak następuje kalkulacja zysków i strat, która uderzy w pasażerów korzystających z lotnisk w Łodzi oraz na Mazurach.
Ryanair usuwa dwa połączenia
Jak poinformował portal "Fly4free", z końcem października 2026 roku z polskiego rozkładów lotów znikną dwa międzynarodowe kierunki. Na pierwszy ogień idzie trasa łącząca port Olsztyn-Mazury w Szymanach z niemieckim Düsseldorfem Weeze. Choć irlandzkie samoloty kursowały na tej linii nieustannie przez cały rok, ostatni rejs zaplanowano już na 21 października. Istnieje wprawdzie szansa, że samoloty wrócą na Mazury w przyszłorocznym sezonie letnim, jednak na ten moment przewoźnik nie udostępnił jeszcze biletów na te loty.
Podobny los spotkał podróżnych z województwa łódzkiego. Ryanair podjął decyzję o wygaszeniu połączenia z Łodzi do Brukseli Charleroi. W tym przypadku pasażerowie dostaną ostatnią szansę na podróż do Belgii 22 października, po czym trasa ta zostanie zawieszona.
Zobacz także
Ryanair wygrywa zestawienia
Irlandzki przewoźnik wykazuje niezwykłą odporność na rynkowe wstrząsy, doskonale radząc sobie w realiach, które dla niektórych konkurentów skończyły się decyzją o zakończeniu działalności. Atutem Ryanaira okazała się dalekowzroczność; jeszcze przed eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie zdołał zamrozić stawki za paliwo lotnicze na bardzo atrakcyjnym poziomie. Ta decyzja pozwoliła przewoźnikowi przejść suchą stopą przez kryzys kosztowy, który poturbował mniej przygotowanych graczy w branży lotniczej.
Finansowa stabilność nie oznacza jednak idealnego wizerunku na każdym polu, o czym świadczą wyniki brytyjskiego sondażu YouGov. Badanie to zweryfikowało jakość jedzenia serwowanego na pokładach różnych przewoźników i przyniosło Ryanairowi mało zaszczytne, pierwsze miejsce w zestawieniu linii oferujących najgorsze jedzenie. Nie jest to wielkim zaskoczeniem, ponieważ całe podium zostało zdominowane przez tanie linie.
Zaledwie 21 proc.pasażerów wyraziło się pozytywnie o przekąskach i napojach kupowanych na pokładzie irlandzkiego przewoźnika, a internauci krytykują nie tylko wygórowane ceny, ale też mizerną jakość podawanych posiłków. Warto przy tym pamiętać, że jedzenie to nie jedyny czuły punkt klientów, ponieważ przewoźnik regularnie podpada podróżnym restrykcyjnej polityce bagażowej i innymi ukrytymi opłatami.






