Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki
Jarosław Kaczyński spotka się z Mateuszem Morawieckim. Jest data Fot. Shutterstock.com

Wszystko wskazuje na to, że w czwartek w południe na Nowogrodzkiej dojdzie do ostatecznego starcia między Jarosławem Kaczyńskim a Mateuszem Morawieckim. Prezes PiS nie chce w swojej partii żadnych innych stowarzyszeń politycznych, natomiast były premier konsekwentnie propaguje swój ruch Rozwój Plus. Internet już zapłonął, a co dopiero będzie jutro...

REKLAMA

Jarosławowi Kaczyńskiemu ewidentnie odwidziało się w kwestii stowarzyszeń politycznych. Przypomnijmy, że 15 lipca kierownictwo PiS wydało jasny zakaz przynależenia członków partii do jakichkolwiek tego typu organizacji. Ostateczny termin na podjęcie decyzji mija już w czwartek 23 lipca i do tego czasu politycy PiS muszą złożyć stosowne oświadczenie w tej sprawie.

Z partyjnego polecenia otwarcie wyłamał się jednak Mateusz Morawiecki. Wiele wskazuje na to, że były premier nie zamierza tak po prostu rezygnować ze swojego Stowarzyszenia Rozwój Plus, które formalnie uruchomił w kwietniu tego roku. Do tej pory polityk jedynie dumnie promował swój ruch, co nie umknęło uwadze władz partii.

Będzie spotkanie Morawieckiego z Kaczyńskim na Nowogrodzkiej

Czy Mateusz Morawiecki w końcu się doigrał i został wezwany na dywanik do Jarosława Kaczyńskiego? Czy może w czwartek usłyszymy coś zupełnie innego? O spotkaniu obu polityków poinformował w środę 22 lipca rzecznik PiS Rafał Bochenek w mediach społecznościowych.

"Jutro o godzinie 12:00 w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej odbędzie się spotkanie p. premiera Jarosława Kaczyńskiego – prezesa PiS z p. wiceprezesem Mateuszem Morawieckim" – przekazał zdawkowo rzecznik PiS w serwisie X.

A co o tym sądzą internauci? Pod wpisem Bochenka zawrzało. "I połączycie się zdalnie z Ziobro w celu ustalenia taktyki?", "Kaczyńskiego tytułuje Pan premierem, ale Morawieckiego tylko wiceprezesem. Dość ostentacyjne lekceważenie", "Wierzę, że żądza dalszego rozkradania Ojczyzny was zjednoczy..." – brzmią tylko niektóre z komentarzy.

Twarde ultimatum dla Stowarzyszenia Rozwój Plus

Jeszcze kilka godzin wcześniej Rafał Bochenek opublikował groźno brzmiące przypomnienie dla wszystkich kolegów i koleżanek z PiS o zbliżającym się dla nich "czasie rozliczenia". Rzecznik ugrupowania zapowiedział raz jeszcze, że każdy parlamentarzysta ma czas na dostarczenie stosownego oświadczenia do końca dnia w czwartek. Zaznaczył przy tym, że niezłożenie dokumentu we wskazanym terminie będzie równoznaczne z automatycznym usunięciem z partii oraz klubu parlamentarnego.

Następnie Bochenek wprost zwrócił się do Mateusza Morawieckiego i jego środowiska, nie pozostawiając złudzeń co do tego, jak kierownictwo ocenia ich inicjatywę.

"Apelujemy do parlamentarzystów o rozsądek i złożenie oświadczenia. Działalność w Stowarzyszeniu Rozwój+ jest działalnością rozłamową i realizuje scenariusz pisany rękami wrogów, którzy chcą rozpadu szerokiego obozu polskich patriotów. Nie ulegajcie tej presji" – apelował.

Rzecznik wzywał do jedności w ramach jednej partii, przekonując, że przyszedł "czas na czyny, a nie słowa". Ostrzegł również działaczy, że "branie przykładu z ludzi szczególnie zaangażowanych w proces rozbijania partii jest ogromnym błędem", który może przynieść negatywne konsekwencje na długie lata. Swój wpis Bochenek zakończył dobitnie jednym zdaniem: "Czwartkowy termin jest ostateczny, a skutki jego upływu są nieodwracalne".