Mateusz Morawiecki
Onet: Mateusz Morawiecki i Beata Szydło zostali wezwani do prokuratury. Fot. Shutterstock

Beata Szydło i Mateusz Morawiecki jeszcze w tym miesiącu mają stanąć przed prokuratorami. Byli premierzy zostali wezwani w charakterze świadków w śledztwie dotyczącym Polskiej Fundacji Narodowej. W tle są "reformy sądownictwa", które Polsce zafundowało Prawo i Sprawiedliwość, a konkretnie kampania, która miała je promować.

REKLAMA

Jak przekazał Onet, byli premierzy z ramienia PiS – Beata Szydło i Mateusz Morawiecki – zostali wezwani do prokuratury ws. śledztwa dotyczącego Polskiej Fundacji Narodowej (PFN), która sfinansowała kontrowersyjną kampanię "Sprawiedliwe sądy".

Prokuratura Regionalna w Rzeszowie, która prowadzi śledztwo ws. PFN, wymijająco odpowiedziała na zapytanie portalu w tej sprawie i nie potwierdziła (ale też nie zdementowała) medialnych doniesień.

Brak jest możliwości wskazania, kto, w jakim terminie i w jakim charakterze zostanie przesłuchany. Nadmieniam, iż postępowanie, o które Pan pyta, jest w toku i prokurator prowadzący śledztwo sukcesywnie wykonuje kolejne zaplanowane czynności procesowe, w tym polegające na przesłuchaniu osób posiadających informacje w sprawie.

Prokuratura Regionalna w Rzeszowie

odpowiedź rzeczniczki prok Doroty Sokołowskiej-Mach na zapytanie Onetu

Beata Szydło była w tej sprawie wzywana do prokuratury już wcześniej, ale nie zaszczyciła śledczych swoją obecnością.

Twórcy "Sprawiedliwych sądów" nie mają łatwego życia

Piotr M. i Anna P. to byli PR-owcy Beaty Szydło oraz twórcy spółki Solvere. W trakcie rządów PiS pracowali również w Centrum Informacyjnym Rządu. 23 września obu współpracowników byłej premier z ramienia PiS zatrzymało CBA. Niedawno w sprawie pojawiły się kolejne doniesienia.

"4,6 mln zł – takiej wartości majątek Anny P. i Piotra M. prokurator objął zabezpieczeniem w sprawie kampanii 'Sprawiedliwe Sądy'. 8,4 mln zł – taką wartość ma cały majątek zabezpieczony w tym postępowaniu" – poinformował 16 października Waldemar Żurek.

Prokuratura Regionalna w Rzeszowie wskazała, że zabezpieczenie mienia to "środek kompensacyjny w postaci obowiązku naprawienia szkody wyrządzonej Polskiej Fundacji Narodowej".

Dalsza część artykułu poniżej.

O co chodzi w aferze ws. kampanii "Sprawiedliwe sądy"?

Prowadzona przez PFN kampania "Sprawiedliwe sądy" (tzw. afera bilbordowa) dotyczyła wpływania na wymiar sprawiedliwości przez rząd PiS w 2017 roku. W jej ramach w całym kraju rozmieszczano czarno-białe banery, na których pojawiały się sugestie, że "nadzwyczajna kasta", tj. sędziowie, są bezkarni i zepsuci, a także wykazują się hipokryzją względem prawa, na którego straży stoją.

Sama ocena narracji kampanii ma jednak drugie dno. Według Warszawskiego Sądu Rejonowego charakter podejmowanych przez PFN działań został określony jako niezgodny z celem działania fundacji. Sąd wskazywał, że kampania "Sprawiedliwe sądy" nie prowadziła do promowania i ochrony wizerunku RP.

Pierwsze śledztwo w tej sprawie mogło zostać wszczęte jeszcze w 2020 roku. Zawiadomienie o naruszeniach zgłosił wtedy Rafał Trzaskowski. Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła jednak wszczęcia postępowania.

Kwestia PFN wróciła 19 czerwca 2024 roku. Sprawą zajęła się rzeszowska delegatura CBA. Niezależnie od organów antykorupcyjnych, 20 sierpnia 2025 roku, ruszyło kolejne śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie.