Donald Tusk wbił szpilę Karolowi Nawrockiemu i Jarosławowi Kaczyńskiemu. Mateusz Morawiecki wkroczył do akcji.
Donald Tusk wbił szpilę Karolowi Nawrockiemu i Jarosławowi Kaczyńskiemu. Mateusz Morawiecki wkroczył do akcji. Shutterstock.com, montaż: naTemat.pl

W ostatnich dniach Donald Trump przyciąga uwagę całego świata, między innymi za sprawą tematu Rady Pokoju i NATO. Po wypowiedziach Karola Nawrockiego i Jarosława Kaczyńskiego na oba wskazane tematy zawrzało, a teraz głos zabrał Donald Tusk. Robi się coraz goręcej.

Daj napiwek autorowi

W czwartek w Davos oficjalnie powołano Radę Pokoju Donalda Trumpa. Temat projektu prezydenta Stanów Zjednoczonych nie znika z nagłówków, nic zresztą dziwnego: do uczestnictwa w gremium zaproszono m.in. Władimira Putina, a dodatkowo mówi się, że stałe członkostwo w Radzie może kosztować co najmniej miliard dolarów.

Oficjalną propozycję dołączenia do projektu otrzymała także Polska, jak dotychczas jednak nie zapadły jeszcze kluczowe decyzje. Temat Rady Pokoju zdążył już jednak stać się kością niezgody w polskiej polityce, a dyskusja zatacza coraz szersze kręgi. Włączył się w nią Donald Tusk, a Mateusz Morawiecki wykorzystał okazję i wbił szpilę premierowi.

Dyskusja o Polsce w Radzie Pokoju

Kwestią sporną jest zarówno samo przystąpienie (lub nie) Polski do Rady Pokoju, jak i temat finansów. Z medialnych przekazów wynika (w tym miejscu podkreślmy, że Biały Dom nie zdementował tej informacji, a zaznaczył, że nie jest to formalny warunek uczestnictwa), że państwa zainteresowane stałym członkostwem w projekcie Donalda Trumpa miałyby wpłacić 1 miliard dolarów, czyli około 3,6 miliarda złotych.

Z polskiej areny politycznej dobiegają różne komentarze. Minister finansów Andrzej Domański wskazał, jakiej drogi prawnej wymagałoby uczestnictwo w Radzie Pokoju, i wprost oznajmił, że w budżecie państwa miliarda dolarów na ten cel "z całą pewnością nie ma". Donald Tusk już kilka dni temu przypominał z kolei, jakich procedur wymaga przystąpienie do organizacji międzynarodowej.

Prezydent Karol Nawrocki uczestniczył w czwartkowej ceremonii powołania gremium, choć oficjalna procedura przystąpienia Polski nie została uruchomiona, a prezydent nie podpisał aktu założycielskiego. Zasygnalizował jednak gotowość do rozmów.

Jarosław Kaczyński, prezes PiS, oznajmił z kolei, że do przystąpienia do Rady Pokoju potrzebna jest zgoda rządu. Polityk wskazał również, że rząd "musi wyasygnować ten miliard dolarów", ponieważ w jego ocenie "nie ma sensu, żeby Polska tam wchodziła jako państwo biedne". Jednoznacznie zadeklarował, że powinniśmy przyjąć zaproszenie Donalda Trumpa.

Karol Nawrocki zareagował na słowa Donalda Trumpa o żołnierzach NATO

Niedawno w naTemat.pl opisywaliśmy również, jak Karol Nawrocki zareagował na słowa Donalda Trumpa dotyczące żołnierzy NATO. Przypomnijmy, że amerykański prezydent w wywiadzie dla Fox News oznajmił, iż Stany Zjednoczone w razie potrzeby nie mogłyby liczyć na wsparcie NATO.

– Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Nigdy o nic ich nie prosiliśmy. Powiedzą, że wysłali trochę żołnierzy do Afganistanu… i faktycznie to zrobili, ale trzymali się trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu – stwierdził.

Słowa Trumpa wywołały ogromne poruszenie i oburzenie, szczególnie wśród Brytyjczyków. Donald Tusk również zareagował na nie w zdecydowany sposób. Tymczasem Karol Nawrocki przypomniał o zasługach polskich żołnierzy, pisząc:

"Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!".

Tusk krytykuje Nawrockiego i Kaczyńskiego. Do gry wchodzi Morawiecki

Donald Tusk po raz kolejny skomentował aktualną, dynamiczną sytuację, którą obserwujemy na polskiej i międzynarodowej arenie politycznej. Tym razem zwrócił się bezpośrednio do Jarosława Kaczyńskiego i Karola Nawrockiego. Można przypuszczać, że jego wypowiedź odnosiła się do opisanych wyżej kwestii: uczestnictwa Polski w Radzie Pokoju i tematu żołnierzy NATO w Afganistanie.

"Czas wstać z kolan, panowie Nawrocki i Kaczyński. Ludzie patrzą" – brzmi ostry wpis, który premier opublikował w serwisie X.

Wypowiedź Donalda Tuska doczekała się równie ostrej odpowiedzi... Mateusza Morawieckiego, byłego premiera. "Mocne słowa w ustach człowieka, który wytarł tuzin par spodni przed brukselskimi i niemieckimi panami. Dlaczego to sobie robisz, Donaldzie?" – skomentował polityk PiS.

Można się tylko domyślać, że dyskusja się na tym nie zakończy.