
W przyszłym tygodniu Karol Nawrocki przyjmie ślubowanie od nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, wyznaczonego przez Sejm. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki skomentował ten wybór i odniósł się do trwającej afery związanej z TK.
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki przekazał informacje o ślubowaniu nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego w środę, 22 lipca, za pośrednictwem mediów społecznościowych.
"W najbliższy wtorek 28 lipca Prezydent Karol Nawrocki działając na postawie art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, przyjmie ślubowanie od prof. Sławomira Patyry" – napisał w serwisie X.
Bogucki dodał również, że głowa państwa "tego samego dnia wręczy powołania czterem nowym sędziom Sądu Najwyższego". Ponadto w przyszłym tygodniu prezydent ma formalnie powołać "211 asesorów sądów rejonowych oraz 18 asesorów wojewódzkich sądów administracyjnych".
Ślubowanie nowego sędziego TK. Kancelaria Prezydenta tłumaczy
Decyzja o powołaniu profesora Sławomira Patyry na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego zapadła w Sejmie w czerwcu. Kandydatura ta została zgłoszona wspólnie przez Koalicję Obywatelską, PSL-Trzecią Drogę, Lewicę oraz Centrum. Na początku lipca Patyra skierował do prezydenta oficjalne pismo z prośbą o wyznaczenie terminu ślubowania, sygnalizując w ten sposób swoją gotowość do nawiązania stosunku służbowego i podjęcia obowiązków. Nowy sędzia zajmie miejsce Andrzeja Zielonackiego, którego dziewięcioletnia kadencja w TK dobiegła końca 28 czerwca.
O całą sprawę i decyzję głowy państwa dopytywany był na antenie "Polsat News" Zbigniew Bogucki. Szef Kancelarii Prezydenta odniósł się do tematu w kontekście ostatnich zawirowań wokół Trybunału Konstytucyjnego. – Pan profesor Patyra nie szedł do Sejmu, nie uczestniczył w szopce i nie składał ślubowania wobec kolumn sejmowych, marszałka Sejmu czy wobec autorytetu Sejmu Rzeczypospolitej – ocenił.
Bogucki podkreślił, że w tym konkretnym przypadku "mieliśmy bardzo, co do zasady, czystą sytuację". – Były pewne wątpliwości, ale pan prezydent je rozwiał. Nastąpił wybór na konkretne stanowisko, za konkretnego sędziego, na konkretne wakujące miejsce za sędziego Zielonackiego. (...) Było to przeprowadzone zgodnie ze wszystkimi procedurami, w związku z tym prezydent jako strażnik konstytucji odbierze ślubowanie od osoby wybranej przez Sejm na sędziego TK. To bardzo proste – oświadczył szef Kancelarii Prezydenta.
Zobacz także
Status pozostałej czwórki sędziów w zawieszeniu
Podczas rozmowy poruszono również temat pozostałej czwórki sędziów, którzy wcześniej zostali wybrani przez Sejm, ale nie złożyli ślubowania przed prezydentem, przez co obecny prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuszcza ich do orzekania. Zdaniem Boguckiego osoby te "postanowiły skorzystać ze ścieżki, która nie jest przewidziana konstytucją i ustawami".
Szef KPRP odniósł się do obecnego statusu prawnego tej "specyficznej" sytuacji. – Prezydent wniósł wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego, a wobec tego wszystkie sprawy dotyczące ślubowania tych czterech czy czworga sędziów ulegają zawieszeniu z mocy prawa, które obowiązuje prezydenta, marszałka Sejmu, tych sędziów i wszystkich nas – oznajmił przedstawiciel Kancelarii.
Spór wokół 4 sędziów Trybunału Konstytucyjnego
Cała ta afera rozpoczęła się w marcu, kiedy to Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Karol Nawrocki zdecydował się wówczas zaprzysiąc jedynie dwoje z nich – Magdalenę Bentkowską oraz Dariusza Szostka. Pozostała czwórka, czyli Krystian Markiewicz, Anna Korwin-Piotrowska, Maciej Taborowski i Marcin Dziurda, nie otrzymała zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego.
Następnie sędziowie złożyli przysięgę w budynku Sejmu m.in. przed wicemarszałkiem Włodzimierzem Czarzastym, jednak na uroczystości zabrakło prezydenta. Prezes TK Bogdan Święczkowski stanowczo zakwestionował ważność tej procedury i w efekcie zablokował wspomnianej czwórce możliwość orzekania.
Sprawa nabrała nawet wymiaru międzynarodowego i trafiła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC), który nakazał umożliwienie sędziom wykonywania ich obowiązków. Samo kierownictwo Trybunału Konstytucyjnego stoi jednak na stanowisku, że ETPC nie posiada w ogóle uprawnień do podejmowania takich działań w polskim porządku prawnym, w związku z czym instytucjonalny spór trwa do dziś.






