Donald Tusk na tle zielonej roślinności
Donald Tusk musi poważnie zastanowić się nad rekonstrukcją rządu. Fot. Shutterstock

Donald Tusk może mieć coraz mniej powodów, by odkładać rekonstrukcję rządu. Nowy sondaż pokazuje, że niemal połowa Polaków chce odwołania przynajmniej jednego ministra. Co więcej, badani wskazali, kogo najchętniej zobaczyliby poza Radą Ministrów.

REKLAMA

Jak wynika z sondażu UCE Research przeprowadzonego dla Onetu, niemal połowa ankietowanych popiera pomysł niewielkiej rekonstrukcji rządu, tj. odwołania któregoś z ministrów przez Donalda Tuska. Taką ideę wsparło 48,2 proc. badanych. Jednocześnie aż 26,7 proc. kategorycznie domaga się dymisji, odpowiadając na pytanie sondażowe "zdecydowanie tak". 21,5 proc. zaznaczyło za to "raczej tak".

Na niekorzyść obecnego "składu" działa również to, że zaledwie 19,9 proc. uczestników badania sprzeciwia się tej idei. 15,9 proc. uważa, że Donald Tusk "raczej nie" powinien nikogo odwoływać, a 4 proc., że "zdecydowanie nie" jest potrzebna roszada osobowa w Radzie Ministrów.

Jednocześnie aż 32 proc. respondentów nie potrafi zająć jednoznacznego stanowiska w tej sprawie.

Z kogo powinien zrezygnować Donald Tusk? Sondaż dostarcza jasnych odpowiedzi

Na miejscu pierwszym w walce o utratę fotela znajduje się Barbara Nowacka. Jej dymisji oczekuje 11,9 proc. badanych. Ministra edukacji zmaga się ostatnio z krytyką m.in. z powodu wprowadzenia przedmiotu edukacja zdrowotna (głównie ze strony konserwatywnego elektoratu) i podzielenia go na dwa moduły – obowiązkowego i nieobowiązkowego (tu krytyka pojawia się z drugiej strony sporu politycznego).

Tuż za nią jest Marcin Kierwiński, którego odwołania chce 10,7 proc. badanych. Z politykiem wiązana jest afera ws. Szpitala Południowego i "afera powodziowa". Ostatnio opublikowany został sondaż, w którym dymisji szefa MSWiA domagało się aż 45,9 proc. respondentów.

Na trzecim miejscu w zestawieniu znalazła się ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, której dymisji chce 9,2 proc. Polityczka stała się twarzą nowej reformy NFZ, która zakłada m.in. ustanowienie maksymalnego wynagrodzenia dla lekarzy.

Co ciekawe, na czwartym miejscu jest Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON nie pojawia się zbyt często w ogniu najpoważniejszych afer rządu, ale tłumaczył się ostatnio (razem z Marcinem Kierwińskim) z reakcji polskich służb wobec naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjską rakietę. Do incydentu doszło 30 lipca, a największe wątpliwości wzbudził brak prawidłowego poinformowania o zagrożeniu mieszkańców okolicy, w której spadł pocisk. Uruchomione zostały syreny alarmowe, ale obywatele nie zostali ostrzeżeni alertem RCB, a oficjalne komunikaty pojawiły się około dwóch godzin po zdarzeniu.

Na piątym miejscu w zestawieniu znalazł się za to Waldemar Żurek, którego odwołanie wskazało 8,2 proc. ankietowanych. Polityk regularnie krytykowany jest m.in. za zbyt powolne rozliczanie afer poprzedniej władzy, takich jak tej dotyczącej Funduszu Sprawiedliwości (z jednej strony wyborczego sporu) i "upolityczniania" prokuratury (z drugiej strony wyborczego sporu).

Donald Tusk musi się spieszyć. Wybory parlamentarne lada dzień

Jeśli roszady personalne mają doprowadzić do wzrostu poparcia dla rządu, Donald Tusk powinien się pośpieszyć. Do wyborów został nieco ponad rok.

Dalsza część artykułu poniżej.

W mediach wielokrotnie pojawiały się sugestie, że nadchodzi "mała rekonstrukcja rządu". Spekulacje napędzał sam Donald Tusk, który przed wakacjami na jednym z nagrań udostępnionych na X umieścił krótką wstawkę, na której było widać dokument dotyczący takiego pomysłu.

W doniesieniach medialnych z tamtego okresu wśród nazwisk do wymiany pojawiły się dwa, które zdobyły wysoki wynik w opublikowanym 19 sierpnia sondażu. Mowa tu o Barbarze Nowackiej i Jolancie Sobierańskiej-Grendzie. Wśród nazwisk, które rzadziej wymieniane są przez Polaków, są to: Paulina Hennig-Kloska (ministra klimatu i środowiska), Marta Cienkowska (ministra kultury i dziedzictwa narodowego). Z kolei niektórzy koalicyjni politycy (w tym Władysław Kosiniak-Kamysz) pewną nieufnością darzą Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz (ministra funduszy i polityki regionalnej).