Aplikacje, aplikacje, telefon, smartfon
Nowa aplikacja "Gdzie się ukryć PL" jest już dostępna na smartfony. Fot. Unsplash.com / Brett Jordan

Najbliższe punkty schronienia można było do tej pory sprawdzić poprzez specjalną stronę internetową. Teraz Państwowa Straż Pożarna udostępniła jednak o wiele wygodniejsze i szybsze rozwiązanie, czyli dedykowaną aplikację "Gdzie się ukryć PL" na smartfony. W razie nagłego zagrożenia narzędzie to ma ułatwić ewakuację, także w sytuacji gdy zabraknie dostępu do internetu.

REKLAMA

W ostatnich tygodniach jesteśmy świadkami wzmożonych działań Rosji w Ukrainie, które często skupiają się przy granicy z Polską. Taka sytuacja miała miejsce np. we wrześniu, kiedy rosyjski dron uderzył zaledwie 2 kilometry od naszej granicy. Z tego powodu mieszkańcy wschodnich województw stale otrzymują alerty RCB o rosyjskich atakach powietrznych na terytorium Ukrainy.

Alarmy te zazwyczaj ustępują po krótkim czasie, jednak kilka razy pojawił się też poważniejszy komunikat o "zagrożeniu atakiem z powietrza", a w niektórych miejscach zawyły syreny. Reakcje w sieci pokazały wtedy, że część Polaków wprost przyznaje, że nie wie, co w takiej sytuacji robić i gdzie się udać, a chodzi przecież o nasze bezpieczeństwo. Rząd i odpowiednie służby postanowiły więc najwidoczniej odpowiedzieć na te apele.

Nowa aplikacja "Gdzie się ukryć PL" jest już dostępna na smartfony

Jeszcze kilka dni temu informowaliśmy w naTemat o nowej funkcji w mObywatelu, gdzie rząd rozpisał 7 kroków na wypadek ataku z powietrza. Z kolei w poniedziałek 2 listopada Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przekazało w komunikacie, że dostępna jest już aplikacja "Gdzie się ukryć PL" autorstwa Państwowej Straży Pożarnej. Można ją pobrać bezpłatnie w sklepach App Store oraz Google Play, czyli działa na smartfonach z systemami iOS oraz Android.

Głównym celem aplikacji jest przede wszystkim wskazanie nam w sytuacji nagłego zagrożenia, gdzie znajduje się najbliższy punkt schronienia. Wcześniej mapa z ponad 88 tys. punktów schronienia w Polsce była dostępna wyłącznie za pośrednictwem strony internetowej gdziesieukryc.pl. Aplikacja ma być jednak rozwiązaniem znacznie szybszym i przede wszystkim prostszym w użyciu.

Aplikacja "Gdzie się ukryć PL" oferuje dwa warianty interfejsu. Wersja pełna wyświetla mapę, która pokazuje naszą lokalizację względem punktów schronienia i obraca się zgodnie z ruchem telefonu. Z kolei interfejs uproszczony stworzono dla osób, którym czytanie mapy sprawia trudność – prowadzi on do celu bez pokazywania mapy, wskazując jedynie kierunek i odległość. Co ważne, obie wersje działają również w trybie offline.

Co jeszcze oferuje nowa aplikacja: głosowe komunikaty i ważne poradniki

Jak wskazuje MSWiA, aplikacja wyznacza trasę do wybranego punktu oraz szacuje czas potrzebny na dotarcie do niego pieszo. Wyświetla także dokładny adres, rodzaj budynku, jego dostępność i współrzędne GPS. Dodatkowo, w trakcie poruszania się aplikacja może przekazywać proste komunikaty głosowe, informując użytkownika, czy zbliża się do celu, czy też z niego zbacza. W trybie online użytkownik może też przełączyć nawigację na Mapy Google lub Mapy Apple.

Narzędzie oferuje również bazę poradników, wskazujących jak reagować podczas ewakuacji, ataku z powietrza, pożaru, powodzi czy przerw w dostawie prądu. Znajdują się w niej przyciski umożliwiające szybkie wybranie ważnych numerów alarmowych (112, 997, 998, 999) oraz próbki sygnałów alarmowych do odsłuchania.

Zadbano również o dostępność – wprowadzono tryb jasny i ciemny, przystosowano program do obsługi dużych czcionek, a także zintegrowano go z czytnikami ekranu dla osób niewidomych i niedowidzących.

Punkt schronienia to nie to samo co schron

Warto przypomnieć, że punkt schronienia i pełnoprawny schron to nie to samo. Punkty schronienia to bowiem istniejące już obiekty, które dają jedynie krótkotrwałą ochronę w razie niespodziewanego zagrożenia.

Zgodnie z nowelizacją ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej, punkty schronienia to "miejsca przydatne do tymczasowego ukrycia ludzi, w obiektach budowlanych albo w innych miejscach, zapewniające spełnienie podstawowej funkcji ochronnej przed nagłymi niebezpiecznymi zjawiskami pogodowymi oraz skutkami użycia konwencjonalnych środków rażenia, w szczególności odłamkami". Zalicza się do nich między innymi podziemne hale garażowe w nowym budownictwie, stacje metra i tunele komunikacyjne, przejścia podziemne pod ruchliwymi arteriami oraz wzmocnione piwnice budynków użyteczności publicznej.

To właśnie do nich udajemy się w pierwszej kolejności, poszukując schronienia znajdującego się najbliżej naszego miejsca zamieszkania. MSWiA zaznacza, że obowiązek udostępnienia punktu schronienia powstaje wyłącznie w momencie zagrożenia lub ogłoszenia alarmu, dlatego obiekty te mogą być częściowo niedostępne na co dzień.

Oznakowanie punktów schronienia w Polsce i ich problemy

Rząd stara się w ostatnim czasie najwidoczniej wyciągać wnioski i uczyć na błędach. Kiedy w lipcu w Tarnawie-Kolonii spadła rosyjska rakieta, na rządzących spadła krytyka za to, że mieszkańcy zagrożonego regionu nie otrzymali alertu RCB, a pierwsze komunikaty pojawiły się długo po wystąpieniu zagrożenia. Ministerstwo Obrony Narodowej odrobiło te lekcje, ale teraz krytyka idzie znowu w drugą stronę – alerty RCB przychodzą niemal co noc, a "człowiek nie wie już, co z tym zrobić".

Pod koniec września MSWiA poinformowało z kolei, że wszystkie punkty schronienia w Polsce zostaną oznakowane specjalnymi tabliczkami, co ma ułatwić ich identyfikację. Taki znak pojawi się na tysiącach budynków, więc warto wiedzieć, jak wygląda.

W najnowszym komunikacie MSWiA zaznacza, że obecnie w Polsce mamy do dyspozycji "ponad 88 tys. punktów schronienia dla 24 mln osób". W naTemat zwracaliśmy już kiedyś uwagę na to, że liczba i pojemność takich obiektów jest nieproporcjonalna do liczby mieszkańców kraju, czyli około 37 milionów osób.

Dodatkowym wyzwaniem jest też kwestia zadbania o ich stan techniczny, który w wielu przypadkach jest po prostu zaniedbany. MSWiA zwraca jednak uwagę w najnowszym komunikacie, że "Państwowa Straż Pożarna wraz z Powiatowymi Inspektorami Nadzoru Budowlanego prowadzą bieżącą inwentaryzację i weryfikację punktów schronienia".