
Może też macie takich znajomych, o których wiadomo, że mają wszystko, czego zapragną. Wiedzie im się w życiu osobistym, kariera zawodowa rozwija się tak, że inni o tym tylko marzą, a sytuacja finansowa wywołuje zazdrość. No i czego takim ludziom można życzyć, gdy nadchodzi ku temu okazja – święta, Nowy Rok, czy urodziny? Taki właśnie problem jest z Bartłomiejem Misiewiczem.
W rozmowie jest potwornie bystry. Cholernie dobrze przygotowany do tematu i nie jest to wiedza wyuczona z tabletu. Potrafi słuchać. Wiedział o czym mówi. Bardzo elokwentny. To jest dobry materiał na typowego polityka. Jeśli taka będzie koniunktura, to on pójdzie do przodu. Pytanie, czy będzie to z pożytkiem dla społeczeństwa. Czytaj więcej
Życzę mu, aby kiedyś mówiono o nim dobrze. Dziś jest symbolem niemal wszystkiego złego, co nastąpiło wraz z rządami PiS-u. Bartłomiej Misiewicz to człowiek młody więc ma czas na to, aby przez lata zapracować na to, by zmienić tę opinię.
Napisz do autora: tomasz.lawnicki@natemat.pl
